Lubię, gdy w moim życiu coś się dzieje. Uwielbiam się rozwijać i uczyć nowych rzeczy. Chętnie realizuję ciekawe projekty. Podejmuję mnóstwo aktywności. Kurs copywritingu, kursy z kryminalistyki, studia podyplomowe, własny podcast, czy kurs wspinaczki, itp. Kocham wylegiwać się na plaży, równie mocno jak spacerować po górach. Dbam o to, aby w moim życiu nie było nudy. I takie są moje powieści oraz zajęcia ze studentami.
Mam wykształcenie prawnicze, jestem skrupulatna i twardo stąpam po ziemi. Boję się zmian, jak każdy, ale nie mam problemu z wywracaniem swojego życia do góry nogami. Aktualnie piszę książki i pracuję na uczelni, czasami prowadzę mediacje. Bardzo lubię to, co robię. Mam jednak wiele pomysłów na siebie. Co dalej? Zobaczymy.
W 2017 roku zadebiutowałam książką „Carpe diem” napisaną pod pseudonimem Diane Rose. Była to moja pierwsza napisana powieść, bardziej romantyczna niż kryminalna. Dziś niechętnie się do niej przyznaję.
Jesienią 2018 roku po raz pierwszy spotkałam się z Wydawnictwem Otwartym. To był moment, kiedy myślałam, że już nigdy nic nie wydam, a „Carpe diem” było tylko przygodą, bez ciągu dalszego. Ale udało się! Wydawca zaufał mojej powieści.
Pierwsza powieść, wydana jako Diana Brzezińska, miała premierę 18 września 2019 roku. Była to powieść „Będziesz moja”, rozpoczynająca bestsellerową czterotomową serię o profilerce Adriannie Czarneckiej i komisarzu Krystianie Wilku.
Dlaczego piszę akurat kryminały? Bo lubię te mroczne klimaty. Jakkolwiek to nie brzmi całe moje życie pośrednio kręci się wokół tematów zbrodni. Już w czasie studiów interesowałam się zagadnieniami postępowania karnego, profilowania kryminalnego, czy ogólnie kryminalistyką. I tak mi zostało.
Od tamtej pory skończyłam sporo kursów z zakresu kryminalistyki, kryminologii, profilowania kryminalnego, suicydologii czy medycyny sądowej. Ukończyłam również Akademię Profilowania Behawioralnego, Indywidualny Kurs Psychologii Śledczej i cóż…wciąż mi mało.
Naukowo pracuję jako dr Diana Bluszcz.
W dniu 16 stycznia 2026 roku uzyskałam tytuł doktora nauk prawnych. Obroniłam pracę doktorską „Problematyka zabójstwa na prośbę w ujęciu nauk penalnych”. Aktualnie pracuję w Katedrze Studiów nad Bezpieczeństwem Instytutu Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu Szczecińskiego. Swoje naukowe zainteresowania skupiam wokół procesu karnego, kryminalistyki, kryminologii, suicydologii i psychologii śledczej, a przede wszystkim specyfiki polskich zabójstw.
Ukończyłam również studia podyplomowe z Suicydologii zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Suicydologiczne. Oprócz tego, jak do tej pory uczestniczyłam w blisko 40 szkoleniach z zakresu kryminalistykii, kryminologii, psychologii śledczej, dotyczyły one m.in. zaburzeń preferencji seksualnych, dzieciobójstwa, modus operandi sprawców zabójstw, itp. W sierpniu 2024 roku ukończyłam również Akademię Profilowania Behawioralnego. W maj 2025 roku grupowy kurs Psychologii Śledczej i maju 2026 roku indywidualny kurs Psychologii śledczej organizowanych przez WOPSiŚ..
W 2017 roku ukończyłam studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. W toku studiów odbywałam praktyki w kancelarii adwokackiej, Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Oddział w Szczecinie, prokuraturze rejonowej i Biurze Porad Obywatelskich.
W latach 2018-2020 odbywałam aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Szczecinie. W toku aplikacji miałam szczęście pracować w kancelarii PRORETA Adwokat Agnieszka Kostrzewska, Adwokat Tomasz Pieniężny, Radca Prawny Paweł Kowalski. Zetknęłam się z różnymi gałęziami prawa, w tym głównie z: prawem rodzinnym, karnym i cywilnym.
NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY NAUKOWE
Aktualnie jestem wpisana na listę mediatorów sądowych przy Sądzie Okręgowym w Szczecinie jako dr Diana Bluszcz. Prowadzę mediacje z zakresu spraw cywilnych, rodzinnych, gospodarczych, mediacje pracownicze oraz karne.
Mediacja to jedna z form pozasądowego rozwiązywania sporów. Zainteresowana byłam nią jeszcze na studiach. Lubię rozmawiać i szukać kompromisów. Długie spory sądowe czasem nie są potrzebne, a pomoc bezstronnego mediatora może pomóc w znalezieniu rozwiązania satysfakcjonującego dla obu stron konfliktu.
Jako mediator:
🫂 Pomagam poprawić komunikację
🗣️ Wspieram w wypracowaniu satysfakcjonującego rozwiązania
👥 Pomagam rozstać się w zgodzie i szacunku
👤 Tworzę porozumienia na lata
Zapraszam na moją stronę www.szczecinmediator.pl
Aktualnie nazywam się Diana Bluszcz i razem z mężem Kubą oraz kotem Kocjanem mieszkam w Szczecinie, chociaż zawsze podkreślam, że kocham swoje rodzinne Police.
Nasze życie jest trochę zwariowane, bo sporo czasu spędzamy na różnych szerokościach geograficznych. Nie ma jednak przeszkód, których nie da się pokonać. Wystarczy chcieć.
Jesteśmy jak ogień i woda. Żadne z nas nie pogardzi jednak dobrą planszówką, orientalną kuchnią, wycieczką do ciepłego kraju, czy dobrym serialem. Czas razem jest dla nas bezcenny.
Kocham czytać. Teraz mam na to trochę mniej czasu, a zamiast powieści znacznie częściej wybieram literaturę fachową lub reportaże. Niezmiennie jednak kocham powieści kryminalne i obyczajowe, nie pogardzę też dobrą komedią kryminalną. Moja ulubiona pisarka to Jodi Picoult, to także mój niedościgniony wzór. Czytam Mroza, ale umówmy się pisze tak szybko, że nie nadążam, więc nadrabiam głównie serię z Chyłką. Polecić mogę Marka Stelara, Maxa Czornyja, a z komedii kryminalnej niezmiennie Olgę Rudnicką. A jeśli jak ja kochacie dramaty sądowe, to oczywiście najlepszy jest John Grisham.
Seriale na Netflixie, Playerze, Max, Disney i Prime nadrabiam, kiedy mogę. Oczywiście królują te kryminalne i seriale dokumentalne o zbrodniach. Tak już mam i raczej na komedie romantyczne się nie przerzucę.
Jestem trochę taka Zosia-Samosia. Wolę mieć coś zrobione gorzej, wolniej, ale po swojemu. Ta strona jest tego najlepszym przykładem. Nic mi się nie podobało, więc skończyłam kurs wordpressa i wzięłam się do roboty.
Od kilku lat tańczę bachatę. Taniec pozwala mi się odprężyć, zachęca do tego by trzymać formę i w całej gonitwie znaleźć czas tylko dla siebie. Konsekwentnie unikam siłowni i zajęć fitness, znudziły mi się, swoje się już nachodziłam. Teraz ćwiczę sama w domu, regularnie jako uzupełnienie tańca. Po latach wróciłam do biegania i jazdy na rolkach. Po drodze był pole dance, serial hoop, jazda konna, pilates na reformerach. Nie jestem specjalnie konsekwentna, jeśli chodzi o sport.